Media donoszą, że prokuratura spóźniła się z wniesieniem apelacji w sprawie inwigilacji prawicy. Sprawa wydaje się ciekawa, gdyż nie jest chyba do końca jasne od kiedy należy liczyć w tej sprawie termin.Zgodnie z art. 432 § 2 Kpk Wyrok z uzasadnieniem doręcza się stronie, która złożyła wniosek o uzasadnienie, przy czym stosuje się do doręczeń przepis art. 100 § 5 Kpk, który brzmi: Jeżeli sprawę rozpoznano z wyłączeniem jawności ze względu na ważny interes państwa, zamiast uzasadnienia doręcza się zawiadomienie, że uzasadnienie zostało sporządzone.
W świetle tych przepisów nie ma jak dla mnie jasności czy art. 100 Kpk będzie miał zastosowanie tylko wówczas, gdy cała sprawa została rozpoznana z wyłączeniem jawności czy też wystarczy, aby utajniono choćby jej fragment, np. jakieś przesłuchanie.
Rozwikłanie tego problemu ma oczywiście kolosalne znaczenie, bowiem przypadków, w których utajniana jest cała rozprawa jest znacznie mniej niż tych, w których utajniono tylko jej część. W sprawie inwigilacji prawicy nie mam dokładnych danych, ale wydaje się, że tylko częściowo utajniana była rozprawa, bo przypominam sobie informacje o utajnieniu zeznań Jarosława Kaczyńskiego. Wnioskuję, że gdyby cała rozprawa była tajna, to byłoby oczywiste, że i jego zeznania, więc nie trzeba byłoby specjalnie ich utajniać.
Z samego tekstu art. 100 § 5 Kpk wydaje się wynikać, że stosuje się go tylko wówczas, gdy utajniono całą sprawę. Wynika to w mojej ocenie z użytego sformułowania “sprawę rozpoznano z wyłączeniem jawności”. Sprawa ma charakter szerszy niż rozprawa i należy ją rozumieć jako wszystkie czynności podejmowane w toku postępowania. Przy takim założeniu termin 14 dniowy na wniesienie apelacji w sprawach, w których wyłączono jawność tylko częściowo, biegłby zgodnie z zasadami ogólnymi od dnia doręczenia wyroku wraz z uzasadnieniem stronie.
Z drugiej jednak strony celem regulacji zamieszczonej w art. 100 § 5 Kpk jest ochrona informacji niejawnych, mających istotne znaczenie dla interesu państwa. W związku z tym każda taka informacja powinna być chroniona w takim samym stopniu, bez względu na to czy pojawia się ona w toku sprawy przez chwilę czy też występuje podczas całego postępowania. Z tej perspektywy patrząc należałoby przyjąć, że utajnienie choćby części postępowania ze względu na ważny interes państwa winno powodować, że uzasadnienia nie doręcza się, a można je jedynie przeczytać w kancelarii tajnej sądu.
Osobiście skłaniam się do drugiego poglądu. Jeśli Sąd Apelacyjny również zajmie takie stanowisko, to będzie to oznaczało, że apelacja w sprawie inwigilacji prawicy nie zostanie rozpoznana, a prokurator, który do tego dopuścił zapewne będzie musiał tłumaczyć się przed sądem dyscyplinarnym z uchybienia obowiązkom służbowym.
26 czerwiec 2007 o 20:47 |
Witam kolegę z Listy! Trafiłem tu zupełnym przypadkiem (via blog Jacka Czabańskiego). Z Twoja tezą sie zgadzam – utajnienie choćby części postępowania powoduje, że uzasadnienia się nie doręcza.
Wydaje się więc, że orzeczenie Sądu Apelacyjnego nie powinno nas niczym zaskoczyć.
pozdrawiam
26 czerwiec 2007 o 22:16 |
Witam
Można więc tylko obstawiać czy znajdą się tacy, którzy będą doszukiwać się spisku w tym, że prokuratura nie wysłała apelacji w terminie ;] No i pewnie szef prokuratury dostanie dymisję.
Inna sprawa, że jeśli prokuratura oprócz zawiadomienia rzeczywiście dostała również uzasadnienie, to w zasadzie funkcja ochronna art. 100 par. 5 Kpk straciła sens i czepianie się byłoby niepotrzebnym – w mojej ocenie – formalizmem. Choć oczywiście prokuratura powinna wiedzieć, kiedy trzeba wysłać apelację.
6 lipiec 2007 o 12:16 |
No i wykrakałeś
Sąd Apelacyjny nie uwzględnił zażalenia prokuratury:
http://www.rzeczpospolita.pl/news.rol?newsId=9522
pozdrawiam
6 lipiec 2007 o 13:55 |
Ale podobno jeszcze w toku jest wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia apelacji, więc nie wszystko stracone, ale i tak czekam na dymisje
Jaroch z Wrocławia jest wolny, bo właśnie zrezygnował z szefowania prokuraturze okręgowej ;]