Postępowanie w sprawach sędziów i sądów

By Tomasz Waszczyński

Gazeta Wyborcza napisała dzisiaj, że jej dziennikarz został skazany na karę pozbawienia wolności w zawieszeniu za przestępstwo pomówienia. W skrócie rzecz ujmując – dziennikarz napisał artykuł, wedle którego sędzia miał spotykać się z jedną ze stron procesu na działce tej strony, lecz nie zostało to udowodnione, w związku z czym sędzia oskarżył dziennikarza i w pierwszej instancji wygrał.

Abstrahując od samego rozstrzygnięcia i tego czy jest ono słuszne czy nie (choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że skoro dziennikarz napisał coś, czego nie potrafił udowodnić, to jego sytuacja procesowa nie jest zbyt ciekawa), uważam za niewłaściwe, by sprawy sądu lub sędziego z danego miasta rozpoznawał sąd z tego samego miasta. Klasycznym przypadkiem jest sprawa przeciwko Sądowi Rejonowemu w X., tocząca się przed tymże sądem rejonowym. Dużo gorszym – gdy pozwanym jest przełożony dla SR w X sąd okręgowy, który następnie będzie rozpoznawał odwołanie. Sądzę, że jest to zdecydowanie niewłaściwa sytuacja, która rodzi podejrzenie istnienia takiej okoliczności, która  – cytując kodeks – mogłaby wywołać uzasadnioną wątpliwość co do bezstronności. Uważam przy tym, że nie ma uzasadnienia, aby w każdej sytuacji sędziowie wyłączali się z własnej woli. W końcu każdy z nich uważa – i słusznie – że może doskonale i  w pełni obiektywnie rozpoznać taką sprawę, a jeśli toczy się ona z udziałem sędziego, to może nawet go nie znać. Nie o to jednak chodzi, by stawiać zarzuty komukolwiek, tylko by ich uniknać tam, gdzie można i minimalizować możliwości niewłaściwych zachowań, od których ludzie jako całość, wolni nie są. Dlatego kwestie takie powinny być rozstrzygnięte na poziomie ustawowym i powinny obligować do przekazywania sprawy – choćby na wniosek strony – do innego okręgu/apelacji.

W cytowanej sprawie sytuacja jest tego typu właśnie – orzekał Sąd Rejonowy w Lublinie, a oskarżał dziennikarza sędzia z Lublina z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Taka sytuacja zawsze może stwarzać w subiektywnej ocenie strony przeciwnej, zagrożenie dla bezstronności składu.

W kontekście artykułu może się wydawać, że utajnienie procesu miało na celu ukrycie czegoś. Tak oczywiście nie było, bowiem zgodnie z art. 359 Kpk sprawy o pomówienie toczą się niejawnie, chyba że pokrzywdzony wniesie o jawność.

Odpowiedzi: 3 do “Postępowanie w sprawach sędziów i sądów”

  1. Mikołaj mówi:

    W zasadzie mam dwie uwagi:

    1. Należy odnotować na korzyść dziennikarzy, że tym razem postanowili nie zamykać się w klatce na znak protestu ;-) Słynna sprawa dziennikarza Andrzeja Marka najwyraźniej ich czegoś nauczyła. I tylko na marginesie chciałbym podkreślić, że decyzja L. Kaczyńskiego o ułaskawieniu tegoż ostatniego – w świetle okoliczności faktycznych tamtej sprawy – była kuriozalna.

    2. Wydaje mi się, że postulat przenoszenia spraw do innej apelacji jest nieco zbyt daleko idący gdyż może być zbyt uciążliwy dla samych stron. Natomiast przenoszenie tego typu spraw z mocy ustawy do innego okręgu moim zdaniem zasługuje na aprobatę.

  2. Tomasz Waszczyński mówi:

    Dziennikarze w swojej nieznajomości przepisów jeszcze mogą się do różnych rzeczy posunąć – zauważ, że wówczas zaklatkowali się dopiero po zarządzeniu wykonania kary. Swoją drogą, niezły opis tej sprawy, dobrze pokazujący zupełne niezrozumienie dla podstawowych instytucji prawnych, jest tutaj: http://tiny.pl/fzlv
    A Kaczyński jedynie zmienił bezwzględną karę na karę zawieszoną, więc jest to dla mnie tak samo kuriozalne jak każde inne ułaskawienie. Miał prawo, to skorzystał.

    Apelację dodałem, bo sobie pomyślałem, że jak sprawa się będzie toczyć w pierwszej instancji w SO, to dobrze by było, żeby w drugiej nie toczyła się w przełożonym SA. Ale pewnie masz rację, że za dużo zamieszania już by z tym było. Choć prokuratura przekazuje swoje śledztwa po całej Polsce i świadkowie nie mają nic do gadania.

  3. Mikołaj mówi:

    Okazuje się, że jedynie pani Helena Kowalik nie popadła w zbiorową histerię dot. uwięzienia Andrzeja Marka. Poszperałem nieco w googlach i znalazłem jeszcze coś takiego:

    http://www.radaetykimediow.pl/sprostowanie1.html

Dodaj komentarz