<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do Tomasz Waszczyński</title>
	<atom:link href="http://washko.wordpress.com/comments/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://washko.wordpress.com</link>
	<description>Analizy prawne, rozważania o przepisach i inne</description>
	<lastBuildDate>Tue, 10 Nov 2009 12:11:55 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Komentarz do wpisu Uprawnienia straży miejskiej &#8211; mandaty, którego autorem jest Ania</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-569</link>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2009 12:11:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-569</guid>
		<description>Witam,
Ja mam trochę inną sytuacje, ale mam nadzieję, że mi pomozesz. Dwa tygodnie temu listem zwykłym otrzymałam od Straży Gminnej w Kobylnicy zdjecie z fotoradaru. Nie jest to jeszcze mandat zw względu na fakt, iz sprawca wykroczenia nie jest znany. Czy Starż Gminna ma prawo wystawiac mandaty? co powinnam zrobic? Wykroczenie miało miejsce 06.02.2009, a list otrzymałam 21.10.2009. jest napisane, że mam tydzień na przesłanie danych sprawcy, ale skoro list nie był polecony, to na podstawie czego beda sie kierować?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
Ja mam trochę inną sytuacje, ale mam nadzieję, że mi pomozesz. Dwa tygodnie temu listem zwykłym otrzymałam od Straży Gminnej w Kobylnicy zdjecie z fotoradaru. Nie jest to jeszcze mandat zw względu na fakt, iz sprawca wykroczenia nie jest znany. Czy Starż Gminna ma prawo wystawiac mandaty? co powinnam zrobic? Wykroczenie miało miejsce 06.02.2009, a list otrzymałam 21.10.2009. jest napisane, że mam tydzień na przesłanie danych sprawcy, ale skoro list nie był polecony, to na podstawie czego beda sie kierować?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Uprawnienia straży miejskiej &#8211; mandaty, którego autorem jest MAJ A LISTOPAD?</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-568</link>
		<dc:creator>MAJ A LISTOPAD?</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Nov 2009 11:15:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-568</guid>
		<description>mam pytanie złapali samochód mój na fotoradar w maju a w listopadzie odebrałem wezwanie do S.M fotka zrobiona została z tyłu pojazdu co teraz ma prawo zrobić S.M?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mam pytanie złapali samochód mój na fotoradar w maju a w listopadzie odebrałem wezwanie do S.M fotka zrobiona została z tyłu pojazdu co teraz ma prawo zrobić S.M?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Uprawnienia straży miejskiej &#8211; mandaty, którego autorem jest Jakub</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-567</link>
		<dc:creator>Jakub</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 04 Nov 2009 10:45:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-567</guid>
		<description>Witam, we wrześniu fotoradar SM schowany w krzakach zrobil mi fotkę, oczywiście fotka przyszła wraz z mandatem 200zł i 4 pkt. za  przekroczenie predkosci o 21 km/h. Wypełniając formularz ze to ja prowadzilem pojazd pokusilem sie o mały dopisek co mysle o tych 200 zł i odesłałem to na adres SM w 29tym (specjalnie przetrzymałem wysyłke) dniu od ujawnienia wykroczenia przez SM. Przyszedł poczta mandat w wysokości... 150.. czyżby moje słowa wpłyneły na SM i obniżył mandat? czy to mozliwe?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, we wrześniu fotoradar SM schowany w krzakach zrobil mi fotkę, oczywiście fotka przyszła wraz z mandatem 200zł i 4 pkt. za  przekroczenie predkosci o 21 km/h. Wypełniając formularz ze to ja prowadzilem pojazd pokusilem sie o mały dopisek co mysle o tych 200 zł i odesłałem to na adres SM w 29tym (specjalnie przetrzymałem wysyłke) dniu od ujawnienia wykroczenia przez SM. Przyszedł poczta mandat w wysokości&#8230; 150.. czyżby moje słowa wpłyneły na SM i obniżył mandat? czy to mozliwe?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Uprawnienia straży miejskiej &#8211; mandaty, którego autorem jest grzegorz28</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-566</link>
		<dc:creator>grzegorz28</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Oct 2009 11:35:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-566</guid>
		<description>Witam.
Chciałbym się dołączyć do pytania Macko-2.
Cytat. &#039;&#039;Czy w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego oraz uzasadnienia Sądu Najwyższego w sprawie używania fotoradarów przez Straż Miejską mam sznsą na odzyskanie zapłaconej grzywny za przekroszenie dopuszczalnej prędkości ??? &#039;&#039; Cytat.
Mandat dostałem w maju 2008.
Napiszcie czy przysługuje mi prawo odwołania od tamtego mandatu i gdzie moge się odwołać ???
pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam.<br />
Chciałbym się dołączyć do pytania Macko-2.<br />
Cytat. &#8221;Czy w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego oraz uzasadnienia Sądu Najwyższego w sprawie używania fotoradarów przez Straż Miejską mam sznsą na odzyskanie zapłaconej grzywny za przekroszenie dopuszczalnej prędkości ??? &#8221; Cytat.<br />
Mandat dostałem w maju 2008.<br />
Napiszcie czy przysługuje mi prawo odwołania od tamtego mandatu i gdzie moge się odwołać ???<br />
pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Zawracanie &#8211; cd., którego autorem jest porterr</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/01/22/zawracanie-cd/#comment-565</link>
		<dc:creator>porterr</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 13:06:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/01/22/zawracanie-cd/#comment-565</guid>
		<description>DEMN - a co twoje wypowiedzi wnoszą do sprawy, tracisz czas nasz i swój (mały istotny z mojego punktu widzenia), konkrety, pomóż ludziom zamiast pyskówki uprawiać, jesteś może jakimś urzędnikiem pokomunistyczne instytucji publicznej? Taki jesteś pomocny. Najbardziej w twojej wypowiedzi podoba mi się &quot;a nie wyssać to z własnego palca / własnego widzi mi się…&quot; - wysysanie z widzi mi się. 

A dlaczego tu trafiłem ? też mam z tym tematem problem !

Nie trać czasu na odpowiedź i tak nie zrozumiem - to tylko komunikat nie początek dyskusji. Wiem że jestem za głupi i za mało logiczny - my wszyscy po studiach - informatycznych-elektronicznych nie mamy pojęcia o logice.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>DEMN &#8211; a co twoje wypowiedzi wnoszą do sprawy, tracisz czas nasz i swój (mały istotny z mojego punktu widzenia), konkrety, pomóż ludziom zamiast pyskówki uprawiać, jesteś może jakimś urzędnikiem pokomunistyczne instytucji publicznej? Taki jesteś pomocny. Najbardziej w twojej wypowiedzi podoba mi się &#8220;a nie wyssać to z własnego palca / własnego widzi mi się…&#8221; &#8211; wysysanie z widzi mi się. </p>
<p>A dlaczego tu trafiłem ? też mam z tym tematem problem !</p>
<p>Nie trać czasu na odpowiedź i tak nie zrozumiem &#8211; to tylko komunikat nie początek dyskusji. Wiem że jestem za głupi i za mało logiczny &#8211; my wszyscy po studiach &#8211; informatycznych-elektronicznych nie mamy pojęcia o logice.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Zawracanie z lewego skrajnego pasa ruchu, którego autorem jest porterr</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2006/12/10/zawracanie-z-lewego-skrajnego-pasa-ruchu/#comment-564</link>
		<dc:creator>porterr</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 12:55:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/01/21/zawracanie-z-lewego-skrajnego-pasa-ruchu/#comment-564</guid>
		<description>kasla - zabrania prawo, natomiast mandat to tylko kara. A od przepisów jest znaczniej więcej ludzi bezmyślnych, którzy robią głupoty bo mogą i łamią przepisy bo ich na to stać.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>kasla &#8211; zabrania prawo, natomiast mandat to tylko kara. A od przepisów jest znaczniej więcej ludzi bezmyślnych, którzy robią głupoty bo mogą i łamią przepisy bo ich na to stać.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Uprawnienia straży miejskiej &#8211; mandaty, którego autorem jest Daniel</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-563</link>
		<dc:creator>Daniel</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Oct 2009 12:05:38 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-563</guid>
		<description>Coś mi się nie podoba w tym pana rozumowaniu
jesli chodzi o przypadek 1
nie jest czasami tak że skierować sprawę do sądu może każdy obywatel i/lub podmiot gospodarczy
przecież to tylko wniosek który sad na podstawie treści 
rozpatruje albo nie
to od sądu zależy czy będzie go rozpatrywał czy nie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Coś mi się nie podoba w tym pana rozumowaniu<br />
jesli chodzi o przypadek 1<br />
nie jest czasami tak że skierować sprawę do sądu może każdy obywatel i/lub podmiot gospodarczy<br />
przecież to tylko wniosek który sad na podstawie treści<br />
rozpatruje albo nie<br />
to od sądu zależy czy będzie go rozpatrywał czy nie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Uprawnienia straży miejskiej &#8211; mandaty, którego autorem jest krzykama</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-562</link>
		<dc:creator>krzykama</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 20 Oct 2009 20:18:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-562</guid>
		<description>Witam wszystkich mam pytanie czy ktoś z was orientuje się o czym jest art.2  92/1 dostalem ostatnio list z wezwaniem na stawiennictwo w straży miejskiej w celu wyjaśnień obecnie znajduje się za granicą Polski i raczej się niestawię tylko zastanawiam się za jakie wykroczenie to jest (napewno będę dzwonił z wyjaśnieniami)z góry dziękuję za odpowieć</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam wszystkich mam pytanie czy ktoś z was orientuje się o czym jest art.2  92/1 dostalem ostatnio list z wezwaniem na stawiennictwo w straży miejskiej w celu wyjaśnień obecnie znajduje się za granicą Polski i raczej się niestawię tylko zastanawiam się za jakie wykroczenie to jest (napewno będę dzwonił z wyjaśnieniami)z góry dziękuję za odpowieć</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Uprawnienia straży miejskiej &#8211; mandaty, którego autorem jest Macko-2</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-561</link>
		<dc:creator>Macko-2</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 19 Oct 2009 07:30:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-561</guid>
		<description>Witam !
Bardzo proszę o odpowiedź w sprawie mandatów nałożonych przez Straż Miejską z przekroczenie prędkosci (fotoradar). Czy w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego oraz uzasadnienia Sądu Najwyższego w sprawie używania fotoradarów przez Straż Miejską mam sznsą na odzyskanie zapłaconej grzywny za przekroszenie dopuszczalnej prędkości ? Mandat otrzymałem 14.05.2005r.
Pozdrawiam,</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam !<br />
Bardzo proszę o odpowiedź w sprawie mandatów nałożonych przez Straż Miejską z przekroczenie prędkosci (fotoradar). Czy w świetle wyroku Trybunału Konstytucyjnego oraz uzasadnienia Sądu Najwyższego w sprawie używania fotoradarów przez Straż Miejską mam sznsą na odzyskanie zapłaconej grzywny za przekroszenie dopuszczalnej prędkości ? Mandat otrzymałem 14.05.2005r.<br />
Pozdrawiam,</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Pogryzienie człowieka przez psa, którego autorem jest adam</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka-przez-psa/#comment-560</link>
		<dc:creator>adam</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 18 Oct 2009 17:00:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka-przez-psa/#comment-560</guid>
		<description>Witam, Panie Tomaszu mam pytanie jakie moge miec konsekwencje po zistniałej sytłacji, wychodziłem wraz z koleżanką z jej posesji ona wychodziła pierwsza przez furtke ja po niej, podczas  kiedy ja wychodziłem wyleciał mi jak zwariowany jej pies. Minute wczesniej po ulicy  przechodziła kobieta z jakims innym psem wielkim chyba hart. Pies na poczatku wyleciał w przeciwnym kierunku do ktorego szła kobieta z psem. Koleżanka zawołała psa, pies zawrocił minął ją i poleciał do harta no i zaczeło sie... psy zaczeły  na początku warczeć na siebie nastepnie gryzc zaczelismy je rozdzielać podczas rozdzilania kobiete ugryzł pies mojej kolezanki (pies kolezanki gryzł harta i jednoczesnie złapał kobiete, w mordzie miał ręke kobiety i morde harta)   kiedy juz rozdzielilismy psy  zaprowadziłem psa tej kobiety do jej posesji ona nie czuła sie na siłach aby to zrobic, miała  rękaw we krwi psa, podwineła rękaw nie widziałem zadnej rany tylko wgniecioną skorę napietą, nie wiem jak dokładnie  to okreslic ale krew nie leciała. Po całym zajśćiu wrocilismy do domu mojej koleżanki. Po chwili przyszedł mąż poszkodowanej kobiety powiedział że jego żona ma złamaną renke poniewaz nie moze ruszac palcami i jedzie na pogotowie zgłosi sprawe na policje . Pies kobiety poszkodowanej idąc ulicą był na smyczy lecz bez kaganca. Jakie konsekwencje mogą grozic mi bądz włascicielce psa.Dziekuje za pomoc</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, Panie Tomaszu mam pytanie jakie moge miec konsekwencje po zistniałej sytłacji, wychodziłem wraz z koleżanką z jej posesji ona wychodziła pierwsza przez furtke ja po niej, podczas  kiedy ja wychodziłem wyleciał mi jak zwariowany jej pies. Minute wczesniej po ulicy  przechodziła kobieta z jakims innym psem wielkim chyba hart. Pies na poczatku wyleciał w przeciwnym kierunku do ktorego szła kobieta z psem. Koleżanka zawołała psa, pies zawrocił minął ją i poleciał do harta no i zaczeło sie&#8230; psy zaczeły  na początku warczeć na siebie nastepnie gryzc zaczelismy je rozdzielać podczas rozdzilania kobiete ugryzł pies mojej kolezanki (pies kolezanki gryzł harta i jednoczesnie złapał kobiete, w mordzie miał ręke kobiety i morde harta)   kiedy juz rozdzielilismy psy  zaprowadziłem psa tej kobiety do jej posesji ona nie czuła sie na siłach aby to zrobic, miała  rękaw we krwi psa, podwineła rękaw nie widziałem zadnej rany tylko wgniecioną skorę napietą, nie wiem jak dokładnie  to okreslic ale krew nie leciała. Po całym zajśćiu wrocilismy do domu mojej koleżanki. Po chwili przyszedł mąż poszkodowanej kobiety powiedział że jego żona ma złamaną renke poniewaz nie moze ruszac palcami i jedzie na pogotowie zgłosi sprawe na policje . Pies kobiety poszkodowanej idąc ulicą był na smyczy lecz bez kaganca. Jakie konsekwencje mogą grozic mi bądz włascicielce psa.Dziekuje za pomoc</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Uprawnienia straży miejskiej &#8211; mandaty, którego autorem jest Marcin</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-559</link>
		<dc:creator>Marcin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 08 Oct 2009 14:42:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-559</guid>
		<description>Witam. Mam pytanie, może ktoś się orientuje czy SM nalicza odsetki za niepłacenie mandatu? (spożywanie w miejscu publicznym)? Jeśli tak to jak one są duże i co ile je naliczają?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. Mam pytanie, może ktoś się orientuje czy SM nalicza odsetki za niepłacenie mandatu? (spożywanie w miejscu publicznym)? Jeśli tak to jak one są duże i co ile je naliczają?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Uprawnienia straży miejskiej &#8211; mandaty, którego autorem jest Mariusz Z Tarnowa</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-558</link>
		<dc:creator>Mariusz Z Tarnowa</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Oct 2009 10:10:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-558</guid>
		<description>Mam pytanie 5 pazdziernika o godz18 odwoziłem syna do kołościoła na zajecia w chórze podjechałem na parking znajdujący sie na  placu katedralnym w Tarnowie parking jest terenem prywatnym należaącym do ksieży przy wjedzie na parking znajduje sie znak  zakaz ruchu B-1
w tabliczką umieszczoną pod znakiem o  nastepującej tresci nie dotyczy  niedzieli i swiat . po ukonczonych zajeciach dziecka  wracając do samochodu  zauwazyłem karteczke na przedniej szybie od strazy  miejskiej inform. o wstawieniiu sie o wskazanej  godzinie w sprawie wjadu na zakazie .Pomiomo wielokrotnych tłumaczen i przedstawieniu zaswiadczenia z parafi ze dziecko odbywa zajecia w kosciele a dziecko ma 9 lat to przecież odwożac go samochodem na zajęcia to zrozumiałe  że  zaparkuje na parkingu należacym do kościoła, zostałem ukarany mandatem w wysokosci 100zt. oczywiscie moglem odmówic przyjecia   i skierowania sprawy do sądu  przez Straż Miejską w Tarnowie (przepraszam ze podkreslam miasto Tarnów dlatego ze napewno w innych miastach są  bardziej wyrozumiali funkcjinariusze Straży Miejskiej, ale ze względu na niedługi wyjad na delegacjie  i brak możliwości dostosowania sie na wyznaczony termin rozprawy przyjołem mandat.Pytanie które chce zadać to czy strażnik miesjki  miał podstawy prawne udzielic mi tego mandatu na prywatnym parkingu nie przylegającym do żanej drogi wojew.czy powiatowej,czy nie przekroczył uprawnień a drugie pytanie  czy po przyjęciu madatu mogę go unieważnić i skierowąc sprawę do sądu,Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mam pytanie 5 pazdziernika o godz18 odwoziłem syna do kołościoła na zajecia w chórze podjechałem na parking znajdujący sie na  placu katedralnym w Tarnowie parking jest terenem prywatnym należaącym do ksieży przy wjedzie na parking znajduje sie znak  zakaz ruchu B-1<br />
w tabliczką umieszczoną pod znakiem o  nastepującej tresci nie dotyczy  niedzieli i swiat . po ukonczonych zajeciach dziecka  wracając do samochodu  zauwazyłem karteczke na przedniej szybie od strazy  miejskiej inform. o wstawieniiu sie o wskazanej  godzinie w sprawie wjadu na zakazie .Pomiomo wielokrotnych tłumaczen i przedstawieniu zaswiadczenia z parafi ze dziecko odbywa zajecia w kosciele a dziecko ma 9 lat to przecież odwożac go samochodem na zajęcia to zrozumiałe  że  zaparkuje na parkingu należacym do kościoła, zostałem ukarany mandatem w wysokosci 100zt. oczywiscie moglem odmówic przyjecia   i skierowania sprawy do sądu  przez Straż Miejską w Tarnowie (przepraszam ze podkreslam miasto Tarnów dlatego ze napewno w innych miastach są  bardziej wyrozumiali funkcjinariusze Straży Miejskiej, ale ze względu na niedługi wyjad na delegacjie  i brak możliwości dostosowania sie na wyznaczony termin rozprawy przyjołem mandat.Pytanie które chce zadać to czy strażnik miesjki  miał podstawy prawne udzielic mi tego mandatu na prywatnym parkingu nie przylegającym do żanej drogi wojew.czy powiatowej,czy nie przekroczył uprawnień a drugie pytanie  czy po przyjęciu madatu mogę go unieważnić i skierowąc sprawę do sądu,Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Uprawnienia straży miejskiej &#8211; mandaty, którego autorem jest Dominika</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-557</link>
		<dc:creator>Dominika</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 07 Oct 2009 08:39:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-557</guid>
		<description>Witam!
Mam pytnie jeżeli sprawca wykroczenia przebywa za granicą i chce 
przyjąć mandat czy może napisać ośwaidczenie pisemne?
Mój chłopak wraca w sobote do kraju jest to 30 dzień od ujawnienia wykroczenia czyli ostatni na wystawienie przez SM mandatu,wezwany jest na piątek w celu złożenia wyjaśnień,mandat jest błachy i nie chcielibyśmy aby był kierowany do sądu,ale w sobote SM nie pracuje i nikt tego mandatu wystawić nie może.
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!<br />
Mam pytnie jeżeli sprawca wykroczenia przebywa za granicą i chce<br />
przyjąć mandat czy może napisać ośwaidczenie pisemne?<br />
Mój chłopak wraca w sobote do kraju jest to 30 dzień od ujawnienia wykroczenia czyli ostatni na wystawienie przez SM mandatu,wezwany jest na piątek w celu złożenia wyjaśnień,mandat jest błachy i nie chcielibyśmy aby był kierowany do sądu,ale w sobote SM nie pracuje i nikt tego mandatu wystawić nie może.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Pogryzienie człowieka przez psa, którego autorem jest Mój pies ugryzł człowieka... :( - Strona 38 - Dogomania Forum</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka-przez-psa/#comment-556</link>
		<dc:creator>Mój pies ugryzł człowieka... :( - Strona 38 - Dogomania Forum</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 05 Oct 2009 20:12:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka-przez-psa/#comment-556</guid>
		<description>[...] Pogryzienie człowieka przez psa  11 luty 2007  Trafiłem dziś zupełnie przypadkowo na orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące pogryzienia człowieka przez psa. Uświadomiło mi ono, jak dalece nierozważne i ryzykowne są zachowania właścicieli psów, którzy wyprowadzają je bez smyczy i kagańca. Na pierwszy rzut oka, nie ma przepisu karnego, który pozwalałby na skazanie właściciela psa za to, że pogryzł on inną osobę. Oczywista dla poszkodowanego jest jedynie ochrona w prawie cywilnym. Art. 431 Kc konstruuje odpowiedzialność właściela, opartą na zasadzie winy w nadzorze, za szkody wyrządzone przez zwierzę. Na tej podstawie, jeśli właściciel nie dopełnił obowiązków ciążących na nim przy chowaniu psa, bedzie odpowiadał za wyrządzoną przez psa szkodę. Istnieje też przepis art. 77 Kw, stanowiący, że kto nie zachowuje właściwych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 zł lub nagany. Sankcja jest niezmiernie niska, w związku z tym przepis nie wydaje się mieć specjalnego znaczenia dla pokrzywdzonego. W sytuacji pogryzienia człowieka przez psa, mamy jednak do czynienia z uszkodzeniem ciała, a zatem nie byłoby specjalnie zrozumiałe, gdyby właściciel odpowiedzialny za takiego psa nie ponosił żadnej odpowiedzialności karnej. Każdemu grozi bowiem odpowiedzialność karna za tak nieistotny w skutkach czyn jak udzerzenie drugiego, które nie wywołuje żadnych uszkodzeń ciała (art. 217 Kk). Ustawodawca nie pozostał jednak obojętny wobec uszkodzeń ciała wywołanych przez psy. Art. 157 § 3 Kk stanowi, że każdy, kto nieumyślnie powoduje naruszenie czynności ciała lub rozstrój zdrowia podlega karze. Jest to przestępstwo, które może być popełnione, co oczywiste, przez działanie, jak i – co wzbudza pewne wątpliwości – przez zaniechanie. Możliwość popełnienia wskazanego przestępstwa przez zaniechanie wynika ze wskazanego na wstępie wyroku Sądu Najwyższego. Z pewnymi zastrzeżeniami przyjmuje je również B. Michalski w Komentarzu do Kodeksu Karnego (Kodeks Karny, część szczególna, Komentarz do art. 117-221, tom I, Warszawa 2004, str. 324-325), zaznaczając, że odpowiedzialność taka jest ograniczona do osób, na których ciąży prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi (art. 2 Kk). Zastrzeżenie to dla właściciela psa niczego jednak nie zmienia. Ciąży na nim bowiem z mocy Kodeksu cywilnego, obowiązek neutralizacji niebezpieczeństw pochodzących od psa zwierzęcia w stosunku do wszystkich osób i wszelkiego mienia. W efekcie, jeśli właściciel dopuści do tego, że jego pies pogryzie jakiegoś innego człowieka, to będzie on ponosił odpowiedzialność karną za taki czyn. Będzie to przestępstwo nieumyślne, popełnione przez zaniechanie i będzie ono ścigane z oskarżenia publicznego, jeśli uszkodzenia ciała będą na tyle istotne, że będą trwać ponad 7 dni. Jeśli natomiast uszkodzenia będą trwały krócej, to wówczas ściganie odbywało się będzie z oskarżenia prywatnego. Skazanie za taki czyn oznaczać będzie, że dany właściciel stanie się przestępcą, z wszelkimi związanymi z tym skutkami. [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] Pogryzienie człowieka przez psa  11 luty 2007  Trafiłem dziś zupełnie przypadkowo na orzeczenie Sądu Najwyższego dotyczące pogryzienia człowieka przez psa. Uświadomiło mi ono, jak dalece nierozważne i ryzykowne są zachowania właścicieli psów, którzy wyprowadzają je bez smyczy i kagańca. Na pierwszy rzut oka, nie ma przepisu karnego, który pozwalałby na skazanie właściciela psa za to, że pogryzł on inną osobę. Oczywista dla poszkodowanego jest jedynie ochrona w prawie cywilnym. Art. 431 Kc konstruuje odpowiedzialność właściela, opartą na zasadzie winy w nadzorze, za szkody wyrządzone przez zwierzę. Na tej podstawie, jeśli właściciel nie dopełnił obowiązków ciążących na nim przy chowaniu psa, bedzie odpowiadał za wyrządzoną przez psa szkodę. Istnieje też przepis art. 77 Kw, stanowiący, że kto nie zachowuje właściwych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze grzywny do 250 zł lub nagany. Sankcja jest niezmiernie niska, w związku z tym przepis nie wydaje się mieć specjalnego znaczenia dla pokrzywdzonego. W sytuacji pogryzienia człowieka przez psa, mamy jednak do czynienia z uszkodzeniem ciała, a zatem nie byłoby specjalnie zrozumiałe, gdyby właściciel odpowiedzialny za takiego psa nie ponosił żadnej odpowiedzialności karnej. Każdemu grozi bowiem odpowiedzialność karna za tak nieistotny w skutkach czyn jak udzerzenie drugiego, które nie wywołuje żadnych uszkodzeń ciała (art. 217 Kk). Ustawodawca nie pozostał jednak obojętny wobec uszkodzeń ciała wywołanych przez psy. Art. 157 § 3 Kk stanowi, że każdy, kto nieumyślnie powoduje naruszenie czynności ciała lub rozstrój zdrowia podlega karze. Jest to przestępstwo, które może być popełnione, co oczywiste, przez działanie, jak i – co wzbudza pewne wątpliwości – przez zaniechanie. Możliwość popełnienia wskazanego przestępstwa przez zaniechanie wynika ze wskazanego na wstępie wyroku Sądu Najwyższego. Z pewnymi zastrzeżeniami przyjmuje je również B. Michalski w Komentarzu do Kodeksu Karnego (Kodeks Karny, część szczególna, Komentarz do art. 117-221, tom I, Warszawa 2004, str. 324-325), zaznaczając, że odpowiedzialność taka jest ograniczona do osób, na których ciąży prawny, szczególny obowiązek zapobiegnięcia skutkowi (art. 2 Kk). Zastrzeżenie to dla właściciela psa niczego jednak nie zmienia. Ciąży na nim bowiem z mocy Kodeksu cywilnego, obowiązek neutralizacji niebezpieczeństw pochodzących od psa zwierzęcia w stosunku do wszystkich osób i wszelkiego mienia. W efekcie, jeśli właściciel dopuści do tego, że jego pies pogryzie jakiegoś innego człowieka, to będzie on ponosił odpowiedzialność karną za taki czyn. Będzie to przestępstwo nieumyślne, popełnione przez zaniechanie i będzie ono ścigane z oskarżenia publicznego, jeśli uszkodzenia ciała będą na tyle istotne, że będą trwać ponad 7 dni. Jeśli natomiast uszkodzenia będą trwały krócej, to wówczas ściganie odbywało się będzie z oskarżenia prywatnego. Skazanie za taki czyn oznaczać będzie, że dany właściciel stanie się przestępcą, z wszelkimi związanymi z tym skutkami. [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Pogryzienie człowieka przez psa, którego autorem jest daniel</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka-przez-psa/#comment-555</link>
		<dc:creator>daniel</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2009 15:50:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka-przez-psa/#comment-555</guid>
		<description>Witam. Zostałem zaatakowany przez dwa psy które wybiegły z terenu cegielni. Te psy byly tam od dawna i atakowały każdego kto przejeżdżał lub przechodzil [droga gminna]. Właściciel mówi że te psy to nie jego, On im dawał tylko jeść. Swoje psy ma na uwięzi. Są świadkowie tego wypadku [pracownicy cegielni]. Czyje są więc te psy i kto ponosi za nie odpowiedzialność.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. Zostałem zaatakowany przez dwa psy które wybiegły z terenu cegielni. Te psy byly tam od dawna i atakowały każdego kto przejeżdżał lub przechodzil [droga gminna]. Właściciel mówi że te psy to nie jego, On im dawał tylko jeść. Swoje psy ma na uwięzi. Są świadkowie tego wypadku [pracownicy cegielni]. Czyje są więc te psy i kto ponosi za nie odpowiedzialność.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Pogryzienie człowieka przez psa, którego autorem jest pytanie</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka-przez-psa/#comment-554</link>
		<dc:creator>pytanie</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2009 07:53:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka-przez-psa/#comment-554</guid>
		<description>Witam. Mam pytanie zostałem zaatakowany przez psa który wybiegł przez nie zabezpieczony płot moje rany nie były zbyt wielkie{rany kąsane obu nadgarstków} podkreślam że broniłem w tym momęcie ciężarnej żony gdyby nie ja pies rzucił by się na nia. Oczywiście właściciel nie okazał dowodów szczepień, ani nawet nie przeprosił. Sprawa toczy sie juz na wniosek Policji . Czy ja będe miał prawo do odszkodowania cywilnego??? DZiekuje za odpowiedz</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam. Mam pytanie zostałem zaatakowany przez psa który wybiegł przez nie zabezpieczony płot moje rany nie były zbyt wielkie{rany kąsane obu nadgarstków} podkreślam że broniłem w tym momęcie ciężarnej żony gdyby nie ja pies rzucił by się na nia. Oczywiście właściciel nie okazał dowodów szczepień, ani nawet nie przeprosił. Sprawa toczy sie juz na wniosek Policji . Czy ja będe miał prawo do odszkodowania cywilnego??? DZiekuje za odpowiedz</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Uprawnienia straży miejskiej &#8211; mandaty, którego autorem jest seba</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-553</link>
		<dc:creator>seba</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 16:39:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/09/uprawnienia-strazy-miejskiej-mandaty/#comment-553</guid>
		<description>witam dodtałem dziś mandat od straży wiejskiej 100zł bo auto stało na  skrzyżowaniu 5 minut i niby  utrudniało ruch , czy można prawnie ominąć ten mandat</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam dodtałem dziś mandat od straży wiejskiej 100zł bo auto stało na  skrzyżowaniu 5 minut i niby  utrudniało ruch , czy można prawnie ominąć ten mandat</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Klauzula wykonalności przeciwko małżonkowi, którego autorem jest Tomasz Waszczyński</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2008/11/02/klauzula-wykonalnosci-przeciwko-malzonkowi/#comment-550</link>
		<dc:creator>Tomasz Waszczyński</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 02 Sep 2009 06:54:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/?p=86#comment-550</guid>
		<description>Nie dziwi mnie Pani rozżalenie, jednak daleki jestem od uznania, że prawo nie chroni rodziny. Z moich doświadczeń wynika, że w wielu wypadkach jest wręcz przeciwnie. Sztandarowym przykładem jest brak możliwości eksmisji bezprawnie zajmujących lokale mieszkalne.
A co Pani sytuacji, to proszę mieć na względzie, że KRiO stanowi również, że małżonkowie mają obowiązek informować się o stanie majątku i o zobowiązaniach ten majątek obciążających. Trudno w związku z tym zakładać, by system prawny miał chronić jednego małżonka przed drugim na szkodę wierzycieli. To doprowadziłoby do całkowitej patologii.
No i skoro Pani mąż po prostu nie zrezygnował ze stanowiska prezesa zarządu, nie zgłosił wniosku o upadłość, nie wykazał skutecznie, że nie miało to znaczenia dla zaspokojenia wierzycieli, to można powiedzieć, choć zabrzmi to brutalnie, że sam jest sobie winien. 
Nigdy bowiem nie jest tak, by na początku problemów nie dało się im zaradzić. Najczęściej wystarczą wówczas decyzje ograniczające ryzyko i ewentualne straty. Później jest to już jednak wielokrotnie niemożliwe.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Nie dziwi mnie Pani rozżalenie, jednak daleki jestem od uznania, że prawo nie chroni rodziny. Z moich doświadczeń wynika, że w wielu wypadkach jest wręcz przeciwnie. Sztandarowym przykładem jest brak możliwości eksmisji bezprawnie zajmujących lokale mieszkalne.<br />
A co Pani sytuacji, to proszę mieć na względzie, że KRiO stanowi również, że małżonkowie mają obowiązek informować się o stanie majątku i o zobowiązaniach ten majątek obciążających. Trudno w związku z tym zakładać, by system prawny miał chronić jednego małżonka przed drugim na szkodę wierzycieli. To doprowadziłoby do całkowitej patologii.<br />
No i skoro Pani mąż po prostu nie zrezygnował ze stanowiska prezesa zarządu, nie zgłosił wniosku o upadłość, nie wykazał skutecznie, że nie miało to znaczenia dla zaspokojenia wierzycieli, to można powiedzieć, choć zabrzmi to brutalnie, że sam jest sobie winien.<br />
Nigdy bowiem nie jest tak, by na początku problemów nie dało się im zaradzić. Najczęściej wystarczą wówczas decyzje ograniczające ryzyko i ewentualne straty. Później jest to już jednak wielokrotnie niemożliwe.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Klauzula wykonalności przeciwko małżonkowi, którego autorem jest MBak</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2008/11/02/klauzula-wykonalnosci-przeciwko-malzonkowi/#comment-549</link>
		<dc:creator>MBak</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 30 Aug 2009 10:46:15 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/?p=86#comment-549</guid>
		<description>Uważam szanowny Panie, że śądy nasze robia co chcą z dłuznikami. Nikt sie nie zastanawia nawet, czy wierzyciel jest prawdomówny. Sąd ocenia dowody merytoryczne jak mu sie podoba, wg  własnego widzimisie i w zalezności o siły argumentów adwokata wierzyciela. 
Jestem własnie w sytuacji, gdy mąz miał  spólce z o.o 2% udziałów, wartości 200 zł ale był jednoosobowym zarządem. Spółka została sprzedana przez głównego udziałowca, nowy własciciel spółkę wywiózł wraz z dokumentami nie wiadomo dokąd, i dopiero po dwóch albo trzech latach, okazało się ,że nie zostały do końca rozliczone wierzytelności.
Wierzyciel wystapił przeciwko męzowi w 2004 roku, sprawę mąż przegrał w listopadzie 2004 r. , w apelacji negatywny wyrok zapadł w listopadzie 2005 r. W 2006 r. wierzyciel uzyskał klauzule na męża, potem na mnie, nawet bez mojego udziału. I od tej pory bezskutecznie walczę  z nadanie na mnie klauzuli. Przegrałam, zarówno w sądzie okręgowym jak i apelacyjnym. Teraz jeszcze nałozono na mnie klauzulę za koszty sądowe ze sprawy z 2004 r. i komornik przysła mi pismo, że wszystkie koszty będzie ściagać z mojej pensji. 
Z wszystkich lektur wyroków i kodeksów wynika, że moja pensja jest nienaruszalna, majątek wspólny, składający sie z mieszkania spółdzielczego i działki budowlanej 700 i 800 m2 jest zajęty i czeka na klicytację. Sędzi Sądu Okręgowego wydał dwa różne postanowienia:
1) w jednym napisał, że wyrok męża uprawomocnił sie 24 listopada 2004 r.
2) w drugim w roku 2008 r. napisał (ten sam sędzia) , że wyrok uprawomocnił się w dacie apelacji, a wię w lisopadzie 2005 r.
Mezowi od trzech lat komornik ściąga z pensji 50% wynagrpodzenia, zabrał i sprzedał nasz samochód nawet przed  nadaniem klauzuli.
Najciekawsze, że ja o całej sprawie dowiedziałam się w sierpniu 2006 roku przez zupełny przypadek, bo mój naiwny mąż myslał, że sady są sprawiedliwe i sprawę wygra, więc ją przede mną ukrywał. A o sprawie kluzuli na mnie dowiedziałam sie dopiero w 2007 r w styczniu, jak ja nadano bez mojego udziału. (bo nigdy korespondecja z sądu do mnie nie dotarła). A teraz cała rodzina ma się znaleźć na bruku.

Zastanawiam się, po co te wszystkie dywagacje związane z art. 41 § 2 skoro ja nigdy nie miałam nawet pojęcia, jakie roboty spółka w której pracował mąż wykonywała, skoro nie maiłam znią żadnego związku, a nasz cały dorobek życia powstał przed podjęciem pracy przez męża w 
tej spóce. Nawet nie miałam zielonego pojęcia, że był w niej jakimś jednoosobowym zarzadem.

W Polsce panuje prawo dżungli, a nie prawo, które rozsądza rzetelnie .
Wystarczy porównać, jakie postanowienia wydaje sąd okręgowy w tej samej sprawie, bez żadnego zażenowania i poinformowania o nich dłużnika.

Pozdrawiam i życzę rozsądku w państwa poczynaniach, bo żadne prawo nie chroni w Polsce rodziny. M.Bak</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Uważam szanowny Panie, że śądy nasze robia co chcą z dłuznikami. Nikt sie nie zastanawia nawet, czy wierzyciel jest prawdomówny. Sąd ocenia dowody merytoryczne jak mu sie podoba, wg  własnego widzimisie i w zalezności o siły argumentów adwokata wierzyciela.<br />
Jestem własnie w sytuacji, gdy mąz miał  spólce z o.o 2% udziałów, wartości 200 zł ale był jednoosobowym zarządem. Spółka została sprzedana przez głównego udziałowca, nowy własciciel spółkę wywiózł wraz z dokumentami nie wiadomo dokąd, i dopiero po dwóch albo trzech latach, okazało się ,że nie zostały do końca rozliczone wierzytelności.<br />
Wierzyciel wystapił przeciwko męzowi w 2004 roku, sprawę mąż przegrał w listopadzie 2004 r. , w apelacji negatywny wyrok zapadł w listopadzie 2005 r. W 2006 r. wierzyciel uzyskał klauzule na męża, potem na mnie, nawet bez mojego udziału. I od tej pory bezskutecznie walczę  z nadanie na mnie klauzuli. Przegrałam, zarówno w sądzie okręgowym jak i apelacyjnym. Teraz jeszcze nałozono na mnie klauzulę za koszty sądowe ze sprawy z 2004 r. i komornik przysła mi pismo, że wszystkie koszty będzie ściagać z mojej pensji.<br />
Z wszystkich lektur wyroków i kodeksów wynika, że moja pensja jest nienaruszalna, majątek wspólny, składający sie z mieszkania spółdzielczego i działki budowlanej 700 i 800 m2 jest zajęty i czeka na klicytację. Sędzi Sądu Okręgowego wydał dwa różne postanowienia:<br />
1) w jednym napisał, że wyrok męża uprawomocnił sie 24 listopada 2004 r.<br />
2) w drugim w roku 2008 r. napisał (ten sam sędzia) , że wyrok uprawomocnił się w dacie apelacji, a wię w lisopadzie 2005 r.<br />
Mezowi od trzech lat komornik ściąga z pensji 50% wynagrpodzenia, zabrał i sprzedał nasz samochód nawet przed  nadaniem klauzuli.<br />
Najciekawsze, że ja o całej sprawie dowiedziałam się w sierpniu 2006 roku przez zupełny przypadek, bo mój naiwny mąż myslał, że sady są sprawiedliwe i sprawę wygra, więc ją przede mną ukrywał. A o sprawie kluzuli na mnie dowiedziałam sie dopiero w 2007 r w styczniu, jak ja nadano bez mojego udziału. (bo nigdy korespondecja z sądu do mnie nie dotarła). A teraz cała rodzina ma się znaleźć na bruku.</p>
<p>Zastanawiam się, po co te wszystkie dywagacje związane z art. 41 § 2 skoro ja nigdy nie miałam nawet pojęcia, jakie roboty spółka w której pracował mąż wykonywała, skoro nie maiłam znią żadnego związku, a nasz cały dorobek życia powstał przed podjęciem pracy przez męża w<br />
tej spóce. Nawet nie miałam zielonego pojęcia, że był w niej jakimś jednoosobowym zarzadem.</p>
<p>W Polsce panuje prawo dżungli, a nie prawo, które rozsądza rzetelnie .<br />
Wystarczy porównać, jakie postanowienia wydaje sąd okręgowy w tej samej sprawie, bez żadnego zażenowania i poinformowania o nich dłużnika.</p>
<p>Pozdrawiam i życzę rozsądku w państwa poczynaniach, bo żadne prawo nie chroni w Polsce rodziny. M.Bak</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Komentarz do wpisu Pogryzienie człowieka przez psa, którego autorem jest Tomasz Waszczyński</title>
		<link>http://washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka-przez-psa/#comment-548</link>
		<dc:creator>Tomasz Waszczyński</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 16:02:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://washko.wordpress.com/2007/02/11/pogryzienie-czlowieka-przez-psa/#comment-548</guid>
		<description>Oczywiście nie należy nic płacić, bo wydatki na łapówki nie podlegają zwrotowi. 

Odpowiedzialność chowającego psa jest regulowana przepisem art. 431. § 1 Kc, który stanowi, że kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.

W razie procesu warto jednak skorzystać z pomocy prawnika, bo pozwany, aby zupełnie zwolnić się od odpowiedzialności, będzie musiał wykazać, że zrobił wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo. Gdyby wykazano, że było jasne, że pies boi się burzy i może uciec, to mimo wszystko wina mogłaby być przypisana chowającemu.
 
Wysokości zadośćuczynienia nie podejmuję się szacować, bo to jest zbyt płynna sprawa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oczywiście nie należy nic płacić, bo wydatki na łapówki nie podlegają zwrotowi. </p>
<p>Odpowiedzialność chowającego psa jest regulowana przepisem art. 431. § 1 Kc, który stanowi, że kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło, chyba że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy.</p>
<p>W razie procesu warto jednak skorzystać z pomocy prawnika, bo pozwany, aby zupełnie zwolnić się od odpowiedzialności, będzie musiał wykazać, że zrobił wszystko, aby zapewnić bezpieczeństwo. Gdyby wykazano, że było jasne, że pies boi się burzy i może uciec, to mimo wszystko wina mogłaby być przypisana chowającemu.</p>
<p>Wysokości zadośćuczynienia nie podejmuję się szacować, bo to jest zbyt płynna sprawa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
