Marszałek Sejmu o kasacji dla lustrowanego

Marszałek Sejmu skierował wczoraj do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o wykładnię orzeczenia w sprawie ustawy lustracyjnej. Wniosek ma 12 punktów, a jego uzasadnienie – 31 stron, co zważywszy na objętość uzasadnienia wyroku, który zawierał 94 strony rozważań, jest mocno zastanawiające. Nie czytałem całego uzasadnienia, gdyż kwestia lustracji nie jest aż tak pasjonująca, by spędzać nad nią za wiele czasu, skoro we wrześniowej perspektywie czeka mnie egzamin, ale wnioski nasuwają się same. Albo Trybunał stosunkowo pobieżnie uzasadniał swoje orzeczenie i nie zważał na konsekwencje, albo Marszałek szuka dziury w całym, doszukując się sztucznych problemów, lub uprawia wodolejstwo. Bez czytania obie wersje są możliwe, a pewnie i kolejne da się wymyślić, więc nie będę dywagował.

Tego wpisu w ogóle by nie było, gdyby nie to, że Marszałek poruszył również (tak jak sędziowie składający zdanie odrębne, a nie tak jak ja ;]) kwestie prawa do kasacji dla lustrowanego. Upraszczając – Marszałek wskazując na stabilną linię orzeczniczą Trybunału, z której jednoznacznie wynika, że kasacja nie jest prawem konstytucyjnym, pyta dlaczego w sprawach lustracyjnych kasacja miałaby przysługiwać, w dodatku jako trzecia instancja merytoryczna.

Fragment wniosku Marszałka Sejmu:

10. Prawo do nadzwyczajnego środka zaskarżenia (kasacji) w postępowaniu lustracyjnym (pkt 30 orzeczenia)

Kolejne wątpliwości należy podnieść w odniesieniu do treści pkt 30 sentencji w związku z uzasadnieniem pisemnym tej części wyroku. Trybunał stwierdził, że:

„Polskie prawo nie gwarantuje podmiotowego prawa do wniesienia kasacji i nie przewiduje w tym zakresie gwarancji konstytucyjnej. Jednak skoro ustawodawstwo zwykłe w innych sprawach: karnych, cywilnych, administracyjnych, poszerza możliwość ochrony naruszonych interesów i praw na drodze kasacji, to ten podwyższony standard wymaga honorowania przez ustawodawcę zwykłego, normującego szczególny wypadek postępowania wedle procedury karnej. Pozbawienie osób poddanych lustracji możliwości wniesienia kasacji i powrót w tym zakresie do rozwiązań z systemu prawa przewidującego rewizję nadzwyczajną, należy uznać za arbitralne naruszenie zasad rzetelnej procedury oraz w ten bowiem sposób nie zagwarantowano stronom procesu lustracyjnego „równości broni”, wynikającej z prawa do rzetelnego procesu. Z tego powodu pominięcie prawa osoby lustrowanej do wniesienia kasacji od prawomocnego wyroku musiało być uznane za naruszające w tym zakresie prawo do sądu w nieproporcjonalny sposób” (pkt 12.7. uzasadnienia).

Reasumując, powyższy pogląd Trybunału sprowadza się do stwierdzenia, że w przypadku postępowań lustracyjnych prawo do kasacji musi obejmować osoby lustrowane. W pierwszej kolejności należy zwrócić uwagę, iż Trybunał z jednej strony potwierdza brak konstytucyjnej gwarancji podmiotowego prawa do wniesienia kasacji. Z drugiej jednak strony orzeka o naruszeniu przez przepis ustanawiający ograniczoną podmiotowo kasację art. 2, art. 31 ust. 3 konstytucji i art. 6 Konwencji. Ta daleko idąca teza wymaga wyjaśnienia, skoro jest wyraźnym ograniczeniem przyszłej aktywności ustawodawczej i odnosi się do całego systemu prawnego.

Jak wielokrotnie podkreślał Trybunał Konstytucyjny, konstytucja przewiduje zasadę instancyjności, która wzmacnia prawo do sądu, ponieważ gwarantuje proceduralną kontrolę postępowania sądowego, a jej celem jest zapobieganie pomyłkom i arbitralności w pierwszej instancji a brak możliwości zaskarżenia postanowienia do sądu wyższej instancji „ogranicza zainteresowanym prawo do sądu, co jest sprzeczne z zasadą demokratycznego państwa prawnego” (punkt 12.7 uzasadnienia). Jednocześnie Trybunał podkreślał, że ustawodawca zawsze dysponuje szerszym marginesem swobody w wypadku środka nadzwyczajnego, co nakazuje stosować łagodniejsze kryteria oceny konstytucyjności przepisów regulujących jego prawny reżim w ustawodawstwie zwykłym.

Należy zwrócić uwagę na linię orzeczniczą, w której Trybunał Konstytucyjny systematycznie kwestionował istnienie konstytucyjnego prawa do kasacji (wyrok z 10 lipca 2000 r., sygn. SK 12/99, OTK ZU nr 5/2000, poz. 143; postanowienie z dnia 23 stycznia 2002 r., sygn. Ts 135/01, OTK ZU nr 1/B/2002, poz. 103 („ukształtowanie przesłanek dopuszczalności merytorycznego rozpoznania kasacji pozostawiono w gestii ustawodawcy zwykłego”). Trybunał konsekwentnie wyrażał stanowisko, że prawo do sądu, rekonstruowane na poziomie konstytucyjnym – nie obejmuje prawa do trzeciej instancji lub do kasacji (prawa do rozpoznania kasacji). W szczególności Trybunał Konstytucyjny jasno wypowiedział się co do swobody ustawodawcy w kształtowaniu prawnych ram kasacji w wyroku z dnia 3 listopada 2004 r. (sygn. K 18/03):

„Prawo do kasacji w postępowaniu karnym nie jest prawem o charakterze konstytucyjnym. Ustawodawca może więc ograniczyć jego zakres, zawężając możliwość składania kasacji tylko do pewnych postępowań czy tylko do pewnego charakteru spraw. Ustawodawca ma możliwość miarkowania prawa do kasacji ze względu na rozmiar i charakter sankcji”.

Skutkiem wyroku z dnia 11 maja 2007 roku jest stworzenie pozakonstytucyjnego, sztywnego modelu kasacji, który zobowiązuje ustawodawcę do tworzenia regulacji procesowych przewidujących de facto istnienie trzech instancji. Równocześnie, w uzasadnieniu wyroku w sprawie K 2/07 Trybunał Konstytucyjny całkowicie pominął kwestię przedmiotowej strony tej instytucji procesowej, nie odnosząc się do podstaw kasacji w ustawie lustracyjnej. Zestawienie podstaw kasacyjnych na gruncie Kodeksu postępowania karnego, skargi kasacyjnej normowanej w Kodeksie postępowania cywilnego i art. 21b ustawy lustracyjnej wskazują na zupełnie inny charakter prawny kasacji przewidzianej na potrzeby postępowań lustracyjnych. W wyniku negatywnej kontroli konstytucyjnej tego przepisu Trybunał ukształtował tryb trójinstancyjny, w którym trzykrotnie istnieje możliwość merytorycznego badania sprawy. Wydaje się, że tak szerokie uprawnienia podmiotowe osób lustrowanych nie znajdują jakichkolwiek podstaw na –– 28 –– gruncie konstytucyjnym. Wyjaśnienie tych wątpliwości ma niezwykle istotne znaczenie dla przyszłego ustawodawstwa lustracyjnego, co uzasadnia ich podniesienie w tym trybie.

Reklamy

Komentarzy 7 to “Marszałek Sejmu o kasacji dla lustrowanego”

  1. Mikołaj Says:

    Będąc po lekturze całości uzasadnienia wyroku TK i całości wniosku marszałka sejmu mogę powiedzieć, że oba Twoje stwierdzenia są prawdziwe, tj:
    a) uzasadnienie TK jest płytkie, powierzchowne i wielu punktach publicystyczne (zamiast prawnicze). W wielu punktach duże bardziej merytoryczne są rozważania zawarte w zdaniach odrębnych,
    b)pismo marszałka sejmu jest niepotrzebnie rozwlekłe i sprawia wrażenie jakby autor napawał się swoją elokwencją.

    Pomijając powyższe uważam, że wniosek marszałka słusznie i dość celnie „punktuje” najsłabsze fragmenty uzasadnienia. Ciekaw jestem sposobu rozstrzygnięcia tego wniosku przez TK.

    W każdym razie jest już pewne, że najwcześniejszy termin rozstrzygniecia tego wniosku to wrzesień – sierpień bowiem to okres urlopowy w TK. Wygląda jednocześnie na to, że Trybunał postanowił pozałatwiać przed wakacjami co pilniejsze sprawy (vide dzisiejszy wyrok w sprawie KRS i zbliżajace się rozstrzygnięcie dot. instytucji asesora).

    Powstaje jednocześnie następujące pytanie: czy wniosek marszałka nie stanowi przypadkiem próby wyjaśnienia sytuacji prawnej przed planowanymi przedterminowymi wyborami (kwestia wzoru oświadczenia lustracyjnego)? Zdaniem np. RPO przeprowadzenie wyborów – na skutek wyroku „lustracyjnego” TK – nie jest obecnie możliwe. No ale to już kwestia polityczna – nie prawna 😉

    pozdrawiam

  2. Tomasz Waszczyński Says:

    Co do dzisiejszego, a w zasadzie już wczorajszego wyroku, to z lektury komunikatu wyłania się niestety znowu niechlujstwo legislacyjne :-/ Z tego krótkiego tekstu w zasadzie można powiedzieć, że TK nie zakwestionował noweli co do zasady, a tylko sposób regulacji.
    Bardzo ciekawe więc, co Hermeliński napisze w zdaniu odrębnym, bo na pierwszy rzut oka będzie miał ciężki orzech do zgryzienia.

  3. Mikołaj Says:

    Z tego co czytałem (bodajże w dzisiejszej GW) to zdanie odrębne opiera się na poglądzie, że KRS w ogóle nie miała uprawnień do zaskarżenia tych przepisów do Trybunału.
    Tym samym – zdaniem Hermelińskiego – wydanie orzeczenia było niedopuszczalne. Niedopuszczalne było więc i badanie niechlujstwa legislacyjnego parlamentu.

  4. Mikołaj Says:

    I jeszcze z cyklu „złote myśli” – cytat z posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej do rozpatrzenia projektów ustaw związanych z koalicyjnym programem rządowym „Solidarne Państwo” z 06 lipca 2007:

    http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/Main5?OpenForm&NSP

    „Przewodniczący Komisji Krzysztof Jurgiel (PiS):

    Uważam, że próba podważania projektu nowelizacji Kodeksu karnego na podstawie przepisów konstytucji jest przejawem nasilającej się niebezpiecznej tendencji do sprowadzania wszelkich politycznych kontrowersji co do kierunku i treści uchwalanych ustaw do problemu ich zgodności z konstytucją. Takie podejście jest wygodne dla tych, których liberalne poglądy polityczne, niechętne istotnym zmianom w prawie Rzeczypospolitej Polskiej, pokrywają się z poglądami większości osób zasiadających w fachowych gremiach prawniczych, takich jak Trybunał Konstytucyjny, Rada Legislacyjna czy rady naukowe na uniwersyteckich wydziałach prawa. Jednakże konstytucja interpretowana w sposób obiektywny i powściągliwy nie determinuje w sposób jednoznaczny treści i kierunku zmiany ustawodawstwa, a ustawy nie są aktami wykonawczymi do konstytucji, lecz wyrazem woli politycznej, wyrażonej w procedurach demokratycznych. Wątpliwości co do zgodności ustawy z konstytucją powinny być rozstrzygane na zasadzie domniemania konstytucyjności działania demokratycznego ustawodawcy, zwłaszcza jeśli opinie znawców prawa konstytucyjnego są w danej sprawie rozbieżne. „

  5. Tomasz Waszczyński Says:

    To czyni sytuacje jeszcze ciekawszą :)) W dodatku nie jest wykluczone, że ma rację, bo czy kwestie związane z byciem członkiem KRS dotyczą niezawisłości sędziów lub niezależności sądów? Mam wątpliwości. Z drugiej strony – jak KRS miałaby dbać o niezależność sądów, skoro istnieje wątpliwość, czy rozwiązania dotyczące jej składu nie wpływają na jej własną niezależność? Ale czy tylko z tego można wywodzić legitymację? W końcu to nie jest proces cywilny.

  6. Tomasz Waszczyński Says:

    Co do tekstu Jurgiela, to gdybym nie widział jaki kształt przybierają tworzone ostatnio przepisy, to bym tylko przyklasnął takiemu myśleniu. Rzeczywistość jednak jest inna i jej zaklinanie na nic się zdaje. Najpierw trzeba tworzyć technicznie porządne ustawy, a potem można mówić, że ktoś się czepia. Szczególnie, że tworzący wiedzą, że się czepiać będzie, a mimo to olewają kwestie konstytucyjne. Takie działanie nie zasługuje moim zdaniem na aprobatę w żadnej mierze.

  7. AWF Says:

    Hello! Although I am no expert on Polish constitutional law, (I’m an American lawyer with some conversance of Polish), in reading the extract of the Wniosek of the Marshal that you cite above, perhaps there is less of an inconsistency on the part of the Tribunal than might appear as regards the right to cassation recently articulated in K 2/07. It seems that the Tribunal is treating that right less as a matter of Poland’s internal law, but rather is assessing the legal situation of a lustrated person (under the Ustawa at issue) as being „penal in character” as a result of the Court’s applying an analytical framework arising under international law (the ECHR). Already in its ruling of K 39/97, the Tribunal examined Resolution 1096 in some detail, and acknowledged that its principles are entirely appropriate to analyzing the constitutionality of an ustawa lustracyjna. In 39/97, the Tribunal appears to have adopted all of the assumptions of Resolution 1096 as a departure point: „Wychodząc z tych założeń, można ogólnie stwierdzić, że w przypadku lustracji przedmiotem badania zgodności z konstytucją będzie kwestia, czy wybór konstytucyjnych wartości nie ma arbitralnego charakteru”. It would seem that in 2007, the Tribunal went through the exercise of applying precisely those „same założenia” of Resolution 1096 to the 2006 Ustawa (as it had earlier to the 1997 Ustawa) and found that the 2006 Ustawa falls within the definition of „arbitrary”. The result being that the lustrated person’s right to cassation must be weighed not solely against „domestic” law but that law which Poland has internalized into its internal legal order as the result of ratifying international human rights conventions . Stated more simply, it appears that in both 1997 and in 2007 the Tribunal went through the same analytical process with two different ustawy lustracyjne, and although reaching different results, does perhaps present a coherent approach?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s


%d blogerów lubi to: