Klauzula wykonalności przeciwko małżonkowi

W dniu 20 stycznia 2005 r. weszła w życie ustawa nowelizująca Kodeks postępowania cywilnego oraz Kodeks rodzinny i opiekuńczy (Dz. U. z 2004 r., Nr 162, poz. 1691). Prócz szeregu innych kwestii, zmieniła ona zasady występowania przez wierzyciela o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika, które to postępowanie uregulowane jest aktualnie w art. 787-787(2) Kpc. Klauzula taka jest niezbędna wierzycielowi, który chciałby prowadzić egzekucję z majątku wspólnego małżonków, gdyż tytuł wykonawczy wydany jedynie przeciwko dłużnikowi nie jest do tego wystarczający.

Podstawowym i najistotniejszym novum jest nałożenie na wierzyciela ciężaru udowodnienia dokumentem urzędowym lub prywatnym, że stwierdzona tytułem egzekucyjnym wierzytelność powstała z czynności prawnej dokonanej za zgodą małżonka dłużnika. Natomiast w poprzednio obowiązującym stanie prawnym, wierzyciel mógł wystąpić o nadanie klauzuli przeciwko małżonkowi, bez przedstawiania jakichkolwiek dokumentów dotyczących zgód. Wprowadzona zmiana była jednak uzasadniona przebudowaniem systemu zarządzania majątkiem wspólnym małżonków i rezygnacją z instytucji zarządu zwykłego tym majątkiem.

Nałożenie na wierzyciela ciężaru przedstawienia stosownego dokumentu rodzi jednak pytanie o to, czy obowiązek ten dotyczy także zobowiązań, które powstały przed wejściem w życie ustawy. Logicznie rzecz biorąc, odpowiedź na tak postawione pytanie powinna być negatywna. Należy mieć bowiem na uwadze, że skoro wierzyciel w chwili zawierania umowy mógł liczyć na to, że będzie mógł prowadzić egzekucję z majątku dłużnika, stanowiącego majątek wspólny jego i jego małżonka, to nie powinien być tej możliwości pozbawiany przez wprowadzanie ciężarów, których nie mógł się spodziewać i którym nie będzie w stanie sprostać. Tymczasem, gdyby na wierzyciela nałożyć obowiązek przedstawienia zgody małżonka w sytuacji, gdy zobowiązanie zostało już zaciągnięte (częstokroć wiele lat wcześniej), to można z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością twierdzić, że nie będzie on wstanie jemu sprostać. Oczywiste jest bowiem, że nikt o zdrowych zmysłach nie udzieli pisemnej zgody na egzekucję długu z majątku wspólnego w sytuacji, gdy komornik „czeka za drzwiami”. Rozwiązanie takie naruszałoby w moim przekonaniu zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa.

Przy tak jednoznacznie określonym celu, który należało osiągnąć, mogło by się wydawać, że uregulowanie tej kwestii w ustawie nie powinno nastręczać zbytnich problemów. Stało się jednak – jak zwykle ostatnio – inaczej. Na marginesie – w takich sytuacjach zastanawiam się, jak długo jeszcze będzie się jeszcze uczyć studentów o zasadzie racjonalności ustawodawcy…

W art. 5 ww. ustawy nowelizującej ustawodawca zawarł katalog reguł intertemporalnych, które w jego ocenie winny w sposób wyczerpujący rozwiązać problemy, które mogłyby powstać w związku z dokonywanymi zmianami. Kluczowym z punktu widzenia niniejszego tekstu są ustępy 1, 5 i 6, które poniżej cytuję.

Art. 5. 1. Przepisy ustawy stosuje się do stosunków w niej unormowanych, chociażby powstały przed jej wejściem w życie, chyba że przepisy ust. 2-7 stanowią inaczej.
5. Przepisy dotychczasowe stosuje się do:
1) oceny skutków czynności zobowiązujących lub rozporządzających małżonków i ich odpowiedzialności za zobowiązania sprzed wejścia w życie ustawy;
2) wyłączenia lub ograniczenia odpowiedzialności majątkiem wspólnym za zobowiązanie jednego małżonka powstałe przed wejściem ustawy w życie;
3) podziału majątku wspólnego małżonków i do zwrotu wydatków i nakładów dokonanych z majątku wspólnego na majątek osobisty lub z majątku osobistego na majątek wspólny, jeżeli wspólność majątkowa małżeńska ustała przed wejściem ustawy w życie.
6. Jeżeli roszczenie powstało przed wejściem w życie ustawy, egzekucję prowadzi się według przepisów dotychczasowych.

Na pierwszy rzut oka, wszystko gra. Art. 5 ust. 5 pkt 1 wskazuje bowiem, że skutki czynności zobowiązujących małżonków ocenia się na podstawie przepisów dotychczasowych. Na podstawie tychże przepisów prowadzić należy również egzekucję. Jeśli jednak ktoś pomyślał, że w tej sytuacji sprawa jest oczywista i wierzyciel bez problemu dostanie klauzulę wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika na tytule egzekucyjnym stwierdzającym obowiązek świadczenia, który wynika z czynności sprzed 20.01.2005 r. – to jest w błędzie.

W uzasadnieniu postanowienia z dnia 17.05.2007 r. Sąd Najwyższy (III Czp 44/07) wyraził bowiem pogląd odmienny, ale co najciekawsze jedynie częściowo. Pogląd ten znalazł już sobie uznanie w niektórych sądach powszechnych, co skutecznie utrudnia wierzycielom życie. Niestety, rzadko który z nich ma cierpliwość godną prawnika, by z tym walczyć.

Sąd Najwyższy wyinterpretował mianowicie, że: „Przepisy kodeksu postępowania cywilnego dotyczące postępowania o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika, w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 162, poz. 1691), stosuje się w sytuacji, gdy tytuł egzekucyjny przeciwko dłużnikowi pozostającemu w związku małżeńskim powstał po dniu 20 stycznia 2005 r. (art. 5 ust. 6 wskazanej ustawy)”.

Innymi słowy, nie jest ważne, kiedy powstało zobowiązanie, kiedy wierzyciel miał faktyczną możliwość uzyskania pisemnej zgody małżonka dłużnika i jaki wpływ na czas trwania procesu miał wierzyciel, bowiem jeśli orzeczenie zasądzające (ograniczając się do sądowych tytułów egzekucyjnych) uprawomocniło się po 20.01.2005 r., to wierzyciel ma pecha i z majątku wspólnego egzekucji prowadzić nie będzie mógł. Dlaczego tak? Odsyłam do wywodów SN. Rozprawienie się z nimi wymagałoby osobnego tekstu.

To jednak nie koniec. Dosłownie parę dni po tym, gdy rozważałem konsekwencje cytowanego postanowienia, trafiłem na nowiutką uchwałę Sądu Najwyższego, której teza opublikowana jest już na jego stronie internetowej. SN uchwalił w dniu 17.09.2008 r., sygn. akt III CZP 77/08, że: „Jeżeli zobowiązanie dłużnika pozostającego w ustroju ustawowej wspólności majątkowej małżeńskiej powstało przed wejściem w życie ustawy z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 162, poz. 1691), do postępowania o nadanie klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika stosuje się przepisy kodeksu postępowania cywilnego w brzmieniu sprzed tej nowelizacji”.

Wydaje się, że jest ona sprzeczna z tezami wynikającymi z ww. orzeczenia. Niestety nie jest to pewne. Sprawy nie wyjaśnia także treść pytania prawnego, w odpowiedzi na które zapadła uchwała, a które zostało zadane przez Sąd Apelacyjny w Katowicach. Jego treść brzmiała: „Czy przepisy kodeksu postępowania cywilnego dotyczące nadania klauzuli wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika w brzmieniu nadanym ustawą z dnia 17 czerwca 2004 r. o zmianie ustawy – Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 162, poz. 1691), mają zastosowanie w sytuacji, w której zobowiązanie dłużnika pozostającego w związku małżeńskim powstało po dniu 20 stycznia 2005 r. (art. 5 ust. 5, pkt 1 i 2), czy też w sytuacji, gdy po dniu 20 stycznia 2005 r. powstał tytuł egzekucyjny przeciwko takiemu dłużnikowi (art. 5 ust. 6 tej ustawy)?”. Wydaje się wręcz, że odpowiedź zapadła nieco obok pytania.

Jeśli więc okaże się, że sprzeczność rzeczywiście zachodzi, to sprawa może mieć ciąg dalszy, nawet przed powiększonym składem SN. Wszystko zależeć będzie od tego czy uda się wypracować jednolite stanowisko.

Reklamy

Komentarzy 8 to “Klauzula wykonalności przeciwko małżonkowi”

  1. Quake Says:

    Cierpliwy prawnik się kłania 🙂

    W ramach ciekawostki mogę powiedzieć, że zaprzyjaźniony radca prawny był niedawno (pod koniec października) na szkoleniu dotyczącym prawa rodzinnego. Jedno z pytań „z sali” dotyczyło właśnie kwestii intertemporalnych związanych z nadaniem klauzuli. Okazało się, że prowadząca szkolenie (sędzia Sądu Apelacyjnego) nie słyszała o tym wrześniowym orzeczeniu SN. Tak więc póki co w sądach kanoniczny jest niestety pogląd z 17 maja 2007r.

    A swoją drogą ciekawe jak długo trzeba będzie czekać na uzasadnienie tej uchwały z 17 września 2008r. W Izbie Karnej jakoś nie stanowi problemu wydanie uchwały 7 sędziów i niemal jednoczesne opublikowanie uzasadnienia do niej (vide np. 3 ostatnie uchwały 7 sędziów z 30 października 2008r).

  2. Tomasz Waszczyński Says:

    Miałem okazję popełnić zażalenie, w którym już nawiązałem do nowej uchwały. Zobaczymy czym to się skończy (mam nadzieję, że nie kolejnym pytaniem, bo czekać nawet rok na rozpoznanie słabo mi się uśmiecha). A brak publikacji uzasadnień orzeczeń cywilnych, to znany problem, bo do stron wysyłają stosunkowo szybko. Nie jest jednak znowu tak tragicznie, bo po wysłaniu maila do sekretariatu w SN, dostawałem uzasadnienie uchwał niedługo po tym, gdy zostało napisane.

  3. MBak Says:

    Uważam szanowny Panie, że śądy nasze robia co chcą z dłuznikami. Nikt sie nie zastanawia nawet, czy wierzyciel jest prawdomówny. Sąd ocenia dowody merytoryczne jak mu sie podoba, wg własnego widzimisie i w zalezności o siły argumentów adwokata wierzyciela.
    Jestem własnie w sytuacji, gdy mąz miał spólce z o.o 2% udziałów, wartości 200 zł ale był jednoosobowym zarządem. Spółka została sprzedana przez głównego udziałowca, nowy własciciel spółkę wywiózł wraz z dokumentami nie wiadomo dokąd, i dopiero po dwóch albo trzech latach, okazało się ,że nie zostały do końca rozliczone wierzytelności.
    Wierzyciel wystapił przeciwko męzowi w 2004 roku, sprawę mąż przegrał w listopadzie 2004 r. , w apelacji negatywny wyrok zapadł w listopadzie 2005 r. W 2006 r. wierzyciel uzyskał klauzule na męża, potem na mnie, nawet bez mojego udziału. I od tej pory bezskutecznie walczę z nadanie na mnie klauzuli. Przegrałam, zarówno w sądzie okręgowym jak i apelacyjnym. Teraz jeszcze nałozono na mnie klauzulę za koszty sądowe ze sprawy z 2004 r. i komornik przysła mi pismo, że wszystkie koszty będzie ściagać z mojej pensji.
    Z wszystkich lektur wyroków i kodeksów wynika, że moja pensja jest nienaruszalna, majątek wspólny, składający sie z mieszkania spółdzielczego i działki budowlanej 700 i 800 m2 jest zajęty i czeka na klicytację. Sędzi Sądu Okręgowego wydał dwa różne postanowienia:
    1) w jednym napisał, że wyrok męża uprawomocnił sie 24 listopada 2004 r.
    2) w drugim w roku 2008 r. napisał (ten sam sędzia) , że wyrok uprawomocnił się w dacie apelacji, a wię w lisopadzie 2005 r.
    Mezowi od trzech lat komornik ściąga z pensji 50% wynagrpodzenia, zabrał i sprzedał nasz samochód nawet przed nadaniem klauzuli.
    Najciekawsze, że ja o całej sprawie dowiedziałam się w sierpniu 2006 roku przez zupełny przypadek, bo mój naiwny mąż myslał, że sady są sprawiedliwe i sprawę wygra, więc ją przede mną ukrywał. A o sprawie kluzuli na mnie dowiedziałam sie dopiero w 2007 r w styczniu, jak ja nadano bez mojego udziału. (bo nigdy korespondecja z sądu do mnie nie dotarła). A teraz cała rodzina ma się znaleźć na bruku.

    Zastanawiam się, po co te wszystkie dywagacje związane z art. 41 § 2 skoro ja nigdy nie miałam nawet pojęcia, jakie roboty spółka w której pracował mąż wykonywała, skoro nie maiłam znią żadnego związku, a nasz cały dorobek życia powstał przed podjęciem pracy przez męża w
    tej spóce. Nawet nie miałam zielonego pojęcia, że był w niej jakimś jednoosobowym zarzadem.

    W Polsce panuje prawo dżungli, a nie prawo, które rozsądza rzetelnie .
    Wystarczy porównać, jakie postanowienia wydaje sąd okręgowy w tej samej sprawie, bez żadnego zażenowania i poinformowania o nich dłużnika.

    Pozdrawiam i życzę rozsądku w państwa poczynaniach, bo żadne prawo nie chroni w Polsce rodziny. M.Bak

  4. Tomasz Waszczyński Says:

    Nie dziwi mnie Pani rozżalenie, jednak daleki jestem od uznania, że prawo nie chroni rodziny. Z moich doświadczeń wynika, że w wielu wypadkach jest wręcz przeciwnie. Sztandarowym przykładem jest brak możliwości eksmisji bezprawnie zajmujących lokale mieszkalne.
    A co Pani sytuacji, to proszę mieć na względzie, że KRiO stanowi również, że małżonkowie mają obowiązek informować się o stanie majątku i o zobowiązaniach ten majątek obciążających. Trudno w związku z tym zakładać, by system prawny miał chronić jednego małżonka przed drugim na szkodę wierzycieli. To doprowadziłoby do całkowitej patologii.
    No i skoro Pani mąż po prostu nie zrezygnował ze stanowiska prezesa zarządu, nie zgłosił wniosku o upadłość, nie wykazał skutecznie, że nie miało to znaczenia dla zaspokojenia wierzycieli, to można powiedzieć, choć zabrzmi to brutalnie, że sam jest sobie winien.
    Nigdy bowiem nie jest tak, by na początku problemów nie dało się im zaradzić. Najczęściej wystarczą wówczas decyzje ograniczające ryzyko i ewentualne straty. Później jest to już jednak wielokrotnie niemożliwe.

  5. Anonim Says:

    załóżmy, że Dłużnik zaciągał zobowiązania w pewnych odstępach czasu. Część z nich powstała przed datą 20 stycznia 2005 część po… czy sąd nada klauzulę przeciwko małżonkowi?? czy ograniczy jej zakres do należności sprzed 20 stycznia??

  6. kaja Says:

    Witam, a jak będzie z klauzulą wykonalności przeciwką małżonkowi o zwrot nienależytego świadczenia. Jak mam udowodnić że współmałżonek wyraził zgodę, skoro nikt tu nie wyraził zgodu na zaciągniecie zobowiazania, ani małżonek ani współmałżonek, a ze rachunek bankowy należy do jednego to mam przeciwko niemu tylko wyrok i klauzulę.

  7. Justyna Says:

    Witam,

    mam pytanie odnośnie rozszerzenia klauzuli wykonalności na małżonka przy odpowiedzialności karnej. Jestem ofiarą oszustwa, osoba skazana prawomocnym wyrokiem sądowym doprowadziła kilkanaście osób do niekorzystnego rozporządzenia swoim majątkiem na kwotę bliską 20000. Mojej rodzinie winna jest ponad 2000 zł. Otrzymała wyrok w zawieszeniu i nakaz spłaty wyłudzonych pieniędzy poszkodowanym. Wystąpiłam o klauzulę wykonalności do sądu i przesłałam pismo z nią do komornika. Komornik odpisał mi że sprawa będzie umorzona gdyż nie da się skutecznie ściągnąć długu. Ta osoba nie pracuje, i jest na utrzymaniu męża. Czy jest mozliwe w takim przypadku rozszerzenie klauzuli na współmałżonka?

  8. Milena S. Says:

    Po nowelizacji klauzulę wykonalności przeciwko małżonkowi dłużnika wierzyciel może uzyskać tylko w sprawach, które wynikają z zaciągniętego zobowiązania a nie jak dawniej z wszelkich roszczeń. Nie wchodzi w grę zatem sprawa karna, o której mówisz Justyno.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: