Archive for the ‘radca prawny’ Category

Organizacja usług prawnych

28 sierpnia 2007

Mecenas Daniłowicz w tekście umieszczonym na portalu Lex, pokusił się o uporządkowanie problemów związanych z organizacją rynku usług prawniczych. Nie budzi moich wątpliwości, że jest to pierwszy tekst, który czytałem, w którym próbuje się przedstawić racjonalne pomysły i odejść od aktualnej retoryki panującej w tego rodzaju dyskusjach, a sprowadzającej się do tego, że musi zostać utrzymane status quo. Gdyby jeszcze ktoś chciał dyskutować o sensowności zaproponowanego rozwiązania kluczowego (na razie jednego, ale ma być ciąg dalszy) problemu, to debata na ten temat mogła by ruszyć naprzód.

Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że każde rozwiązanie, które pozwoli świadczyć usługi prawne wszystkim prawnikom posiadającym nie tylko ukończone studia prawnicze (które aktualnie do wykonywania zawodu nie przygotowują w zasadzie w ogóle), jest słuszne. Jeśli jednak doszłoby do zmiany modelu kształcenia na studiach prawniczych, to słuszne byłoby odejście od dodatkowych egzaminów. Oczywistym jest jednak dla mnie, że kluczowe jest wprowadzenie jednolitych zasad etycznych, które oczywiście można byłoby zaostrzać w ramach poszczególnych korporacji zawodowych czy zawodów.

Ciekaw jestem, jakie dalsze propozycje od mecenasa wypłyną.

Reklamy

Wynagrodzenia adwokatów i radców prawnych

6 czerwca 2007

Dziś pokazał się projekt zmian ustaw prawo o adwokaturze i inne, dotyczący wynagrodzeń prawników. W związku z tym, że jest on zadziwiający, to pozwalam sobie przedstawić parę uwag – może dotrą 🙂

Przedziwne – w świetle celów określonych w uzasadnieniu – jest projektowane brzmienie art. 98 par 3 Kpc. Z jednej strony ministerstwo pisze, że klienci są poszkodowani tym, że nie wiedzą, ile otrzymają zwrotu wynagrodzenia zapłaconego prawnikowi od przeciwnika procesowego w razie wygrania sprawy, a z drugiej strony sądy mają mieć możliwość ograniczania wysokości zasądzanego zwrotu wynagrodzenia wedle własnego widzimisię. Tak bowiem należy rozumieć frazes „nadmiernie wygórowane w stosunku do nakładu pracy i stopnia zawiłości sprawy”. W praktyce bowiem te same okoliczności można będzie zakwalifikować jako wpływające na zmniejszenie i niewpływające. Skoro tak, to strona dalej nie będzie wiedziała, w jakim stopniu otrzyma zwrot wynagrodzenia, bo to, co sąd zasądzi nie ma związku – nadal – z tym, na co pełnomocnik z klientem mogą się umówić.

Z tej samej bajki są uzasadnione wydatki. Skoro mogą one być wpisane do umowy, a nie mogą podlegać zwrotowi, to jaki to ma sens? Jak adwokat ma ustalać, co jest uzasadnionym wydatkiem, to sobie ustali, że koszt papieru, tonera, poczta, przejazd do sądu itd. i nikt się nie będzie mógł przyczepić, bo bez tych wydatków nie udałoby się prowadzić sprawy. Udokumentować to też nie problem.

Dalej – z kim mają być zawierane umowy, jeśli adwokat prowadzi działalność w spółce handlowej? Z nim czy ze spółką? Bo jak ze spółką, to w żaden sposób nie musi wynikać z umowy, że ten adwokat ma z nią cokolwiek wspólnego (bo niby skąd? przecież nawet nie musi być wspólnikiem tej spółki). Natomiast jeśli z adwokatem, to Ci, którzy świadczą usługi dla spółek, bo z nimi mają zawarte umowy klienci, przestaną mieć możliwość świadczenia usług.

W ogóle nie są uregulowane stawki w sprawach majątkowych, nie będących sprawami o roszczenia pieniężne. O ile samo rozporządzenie jest jeszcze jako tako do tego dostosowane („sprawach nieokreślonych w rozporządzeniu ustala się, przyjmując za podstawę stawkę w sprawach o najbardziej zbliżonym rodzaju” – rozumiem, że będzie się brało wps i przyporządkowywało do stawek dla roszczeń pieniężnych), o tyle zmiana ustaw korporacyjnych kwestie tę chyba pomija – wydaje się, że nie do końca świadomie. W szczególności brak jest podstaw do przyjęcia, by wynagrodzenie w takich sprawach zależeć miało od wyniku sprawy – por. art. 22(1) ust. 4 o radcach i art. 16a ust. 4 PrAdw, które mówią tylko o roszczeniach pieniężnych. W związku z tym zastosowanie znajdą przepisy uzależniające wysokość wynagrodzenia od koniecznego nakładu pracy radcy prawnego oraz charakteru sprawy (w granicach wartościowych wyznaczonych rozporządzeniem). Czyli jak klient zapłaci za dużo w swojej ocenie, to pójdzie do sądu i powie, że adwokat za bardzo się napracował i za dużo w związku z tym wziął, bo taka ilość pracy nie była konieczna do wygrania tej sprawy. Wiem, że wypaczam sens, ale wiadomo jak w Polsce jest, więc jestem przekonany, że do tego dojdzie – a po co?

Wpłata wynagrodzenia ma być dokonywana na rachunek radcy prawnego lub adwokata. Powraca pytanie – a co jeśli działają w spółce? Na czyj rachunek mają wpłacać klienci, z którymi radca nie ma umowy, bo nie dla nich świadczy swoje usługi, tylko dla spółki, która świadczy usługi klientowi?

Dalej – księgę umów ma prowadzić radca czy spółka? Bo jeśli radca, to on, jeśli działa w spółce, żadnych umów nie zawiera. Jeśli spółka, to brak jest obowiązku w przepisach, do prowadzenia takiej księgi.

A zastrzeżenia natury konstytucyjnej, to zupełnie odrębny temat.